3 lipca 2018

AKADEMIA PAZNOKCIA- PRASA BRANŻOWA

Koniec roku szkolnego już za nami. Jak wam poszło? Ja uważam, że świetnie. W 2 klasie technikum mam świadectwo z paskiem i jestem bardzo zadowolona z mojej tegorocznej pracy. Mam też za sobą moje 18ste urodziny, chociaż oficjalnie dopiero się odbędą. Dodatkowo jestem na etapie robienia prawa jazdy, gdzie testy już zdałam i na razie mam połowę wyjeżdżoną. Pragnę was też zaprosić do like'owania mojego blogowego fanpage'a, gdzie co jakiś czas będę dodawać info o nowych postach a także jakieś konkursy.  Myślę, że to tle ode mnie jeśli chodzi o moje życie, a dzisiaj zapraszam was do krótkiej recenzji paznokciowego pisma branżowego, jakim jest Akademia Paznokcia
blog paznokcie manicure akademiapaznokcia
Akademia Paznokcia to jedno z najstarszych pism branżowych, gdzie możemy się dowiedzieć prawie wszystkiego o manicure. Znajdziemy tam wiele informacji o BHP, o ogólnej wiedzy, np. Jak korzystać z frezarek lub o zakładaniu własnego biznesu.Jednak większość pisma to wspaniałe wzorki krok po kroku, które każdy opanuje w pewnym stopniu :)
Czasopismo akademia paznokcia gazeta czasopismo pismo blog
blog manicure paznokcie
Mnie bardzo podobają się wszelkie wzorki krok po kroku, które naprawdę potrafią być proste a zarazem efektowne. Sama osobiście pokusiłam się o zrobienie kilku zdobień, które znajdowały się w czasopiśmie i wyszło mi to tak:
krok po kroku akademia paznokcie blog czasopismo manicure paznokcie
Cena jednego numeru to 13 zł. Uważam, że jest bardzo dobra, ale moim zdaniem reklamy to pół treści. Wolałabym zapłacić 20 zł i zobaczyć mniej reklam, a więcej informacji. Uważam, że teraz i tak jest ich mniej niż w starszych wydaniach, ale to nadal za dużo. 
blog pismo gazeta paznokcie branżowe
W przesyłce otrzymałam cudowny szampański kalendarz na rok 2018 i dwa długopisy- bordowy i w kolorze kalendarza, jednak ten drugi gdzieś się zapodział. Uważam, że to bardzo miły dodatek od firmy, jednak mam już swój kalendarz i z tego niestety nie skorzystam. Jednak bardzo dziękuję firmie za możliwość przejrzenia starszych numerów :)
pismo gazeta paznokcie blog
pismo paznokcie blog
A wy lubicie czytać branżowe pisma? Co sądzicie o Akademii Paznokcia?

17 czerwca 2018

NOWOŚCI SELFIE PROJECT

Witam witam! Powoli wracam do regularności wpisów. Mam nadzieję, że teraz już będzie systematycznie, bo zdjęć narobiłam na 7 postów do przodu. Miałam zrobić poradnik o stylizacji na zakończenie roku szkolnego, ale teraz raczej każdy już wie, co założy. 

Dzisiaj przychodzę z przedstawieniem zawartości przesyłki, którą otrzymałam od Selfie Project. Ich kosmetyki znajdziecie w Rossmanie, więc myślę, że każdy będzie miał do nich dostęp! Zapraszam do recenzji.
kosmetyki nastolatki trądzik

1. Aktywny peeling myjący
Peeling ten jak możecie zauważyć na zdjęciach, zużyłam już prawie w całości. Bardzo odpowiada mojej buzi. Fajnie matuje, cera po nim jest dobrze oczyszczona i gładka.  Dzięki malutkim drobinom złuszcza naskórek. Mimo to, że mam cerę wrażliwą, kulki węglowe nie podrażniły mnie. Uważam, że to naprawdę dobry produkt dla młodej cery. Cena to 13,99zł/150 ml.
Peeling myjący węglowy kosmetyki

2. Czarna maska peel-off
Maska działa na tej samej zasadzie, co innych firm. Ma być super oczyszczająca. Niestety nie sprawdzi się dla osób, które mają głęboko zanieczyszczone pory. Jedynie małe zaskórniki mogą zostać przez nią naruszone. U mnie nie wypadła zbyt dobrze, podrażniła mnie, chyba ze względu na alkohol w składzie. Bardzo ciężko ją domyć. Ja niestety jestem na nie. Dodatkowo jej cena to aż 19,79 zł/ 50g!
blackmask peeloff maska czarna
selfieproject maska peeloff

3. Lekki krem matująco nawilżający
Krem zaskoczył mnie na początku zielonkawym kolorem i cudownym zapachem! Producent obiecuje super zmatowienie i nawilżenie. Co do nawilżenia się nie wypowiem, bo regularnie stosuję maski nawilżające, natomiast to, że matowi, trzeba mu przyznać. Matowi u mnie dość dobrze, nawet bardzo dobrze. Może służyć jako baza pod podkład, jednak u mnie się ciastkuje. Raczej nie polecam do codziennego stosowania, bo może lekko zapchać, ale np. w dni kiedy nie używamy podkładu, super się spisze! Cena to 16,69 zł/50 ml. Uważam, że jest jej wart.
Krem matujący nawilżający trądzik cera tłusta

4. Łagodny tonik oczyszczający
Tonik w pierwszej chwili ma bardzo ładny zapach, później można wyczuć coś metalicznego, co nie do końca odpowiada moim gustom. Używam go jako toniku na noc, ponieważ zostawia delikatnie lepką warstwę.  U mnie średnio się sprawdził, na twarzy wyskoczyły mi delikatne podskórne krostki, co nie wyglądało estetycznie. Plusem jest kwas migdałowy, który pomaga zwężyć pory. Łatwy w aplikacji, dzięki pompce. Cena to 9,59 zł/150 ml.
oczyszczający kwas migdałowy trądzik

 5. Maska wygładzająca na tkaninie #WildTiger
 Na koniec zostawiłam sobie mój absolutny hit, czyli tygrysią maskę! Jest bogata w kwas migdałowy, dzięki któremu pory się zmniejszają. Pachnie cudownie, co umila oczekiwanie z maską na buzi. Maseczka ma genialny tygrysi wzór, co dodaje jej uroku. Aplikacja jest bardzo prosta. Buzia po niej jest widocznie nawilżona. Może delikatnie piec, ale to przez zawartość kwasów, czyli jest to całkiem normalne. Ja zauważyłam widoczne nawilżenie i zmniejszenie porów, czym byłam naprawdę zaskoczona. Sięgnę po nią jeszcze nie raz ;) Cena to 9,99 zł/ 15 ml.
maseczka tygrys
Skład kwasmigdałowy maseczka tygrys trądzik
Skład kwasmigdałowy maseczka tygrys trądzik

A wy znacie któryś z tych kosmetyków? A może macie coś innego z ich firmy?

3 czerwca 2018

PRZEGLĄD NOWOŚCI EVELINE

Witam witam! Dawno mnie tu nie było, a obiecałam sobie, że będę regularna. Niestety brak czasu robi swoje. Koniec roku się zbliża i jak każdy chcę jak najlepiej wypaść. W tym roku jestem bardzo zadowolona ze swoich ocen, ale wszystko dokładniej opowiem po końcu roku szkolnego.

Dzisiaj przychodzę do was z przedstawieniem paczki od Eveline. Kurier zostawił mi przesyłkę pod drzwiami, a gdy ją otworzyłam, zaniemówiłam. Czekało na mnie tak dużo dobroci, że nie wiedziałam co powiedzieć. Dzisiaj chciałabym wam pokazać co dostałam. Oczywiście część rzeczy oddałam mojej mamie, część używam a część czeka na zrecenzowanie na blogu. Kosmetyki podzieliłam na mniejsze grupy. Zapraszam do oglądania!

Kosmetyki do pielęgnacji: 
Eveline Hyaluron Moisture Pack, hialuronowy zabieg nawilżający 8 w 1, Eveline maseczka aloesowa, Eveline Revitalum, nawilżające serum do paznokci z aloesem, Eveline woda tonizująca z minerałami  magmy Jeju, Eveline odżywka po hybrydach.


Hybrydy:
Eveline kolor  292 Pink Petails oraz 300 Coal Black

Kosmetyki do twarzy:
Podkład Eveline Liquid Control HD, Eveline krem CC, Utrwalacz do makijażu, Contour Sensation paleta do konturowania, All in One rozświetlacz, Concealer Sensation paleta korektorów, kremowy róż do policzków w odcieniu 02

Kosmetyki do oczu i ust:
Eveline Oh My Lips 04, Utrwalacz do pomadki, Eyeliner Celebrites, Volumix Fiberlast tusz do rzęs, Kredka do oczu, Aqua Metallic- dwie pomadki, zabójczo czerwona i metalicznie brązowa, Metallic, cień do powiek w kremie szary, zestaw do modelowania brwi, Eveline All in One błyszczyk do ust.
Tak wyglądała przesyłka na pierwszy rzut oka: 
Dzisiaj tylko przedstawiłam produkty, jakie otrzymałam. Cyklicznie będą pojawiać się recenzje, jednak musicie cierpliwie na nie zaczekać!
A wy macie coś z tych kosmetyków?

13 maja 2018

ETUI OD FUNNYCASE

Jakiś czas temu listonosz przyniósł mi przesyłkę. Kolorowa koperta świadczyła o tym, co jest w środku. Po otwarciu paczki moim oczom ukazały się dwa etui od funnycase.pl Specjalnie zamówiłam białe i czarne, żeby mieć lepsze porównanie. Ja akurat wybrałam wzór z ważną datą, jednak każdy może stworzyć co innego w kreatorze. Na hasło aleksandra-rutana macie 15% zniżki a ja zapraszam do dalszej części posta!
Kontaktem ta firma może się pochwalić. Zawsze odpisują na maile bardzo szybko. Również wcześniej miałam okazję z nimi współpracować, było tak samo. Ja utrzymywałam kontakt z panią Agnieszką, którą serdecznie pozdrawiam.

Ja wybrałam najtańszą formę przesyłki, a mianowicie list polecony. Czekałam na nią ok.2-3 dni roboczych co daje bardzo dobry czas. Przesyłka była zapakowana w kopertę z folią bąbelkową, na której mieściło się logo firmy i jakieś rysunki. Dodatkowo w środku znalazłam kilka ulotek, a etui były zapakowane w pudełeczka.
Projektowanie etui to czysta przyjemność. Najpierw należy wybrać swój model telefonu, później kolor bazowy gumy ( do wyboru biały, czarny, przezroczysty, brokatowy, czerwony i wiele wiele innych). Następnie przechodzimy do kreatora, gdzie możemy dać upust swojej wyobraźni. Dla mniej kreatywnych firma ta przygotowała wiele ciekawych, gotowych wzorów z wielu kategorii. Na pewno każdy znajdzie coś dla siebie!
Wykonanie jak zawsze mi się podoba. Nadruk jest precyzyjnie zrobiony, nic się nie ściera. Czarne etui ma gorsze wykończenie w miejscach ładowania czy głośników, ponieważ nie jest tak ładnie wycięte jak białe. Możecie to zobaczyć wyżej na zdjęciach. Na to jestem w stanie przymknąć oko ;)
Cena waha się w granicach 30-40 zł w zależności od wybranego case'a. Moim zdaniem jest dość wysoka. Białe etui po miesiącu użytkowania brudzi się, guma się utlenia i wszystko ma brązowo-fioletowy kolor. W przypadku przezroczystego case'a nie dzieje się tak. Myślę, że z czarnym też nie będzie problemu, ale nadal uważam, że cena mogłaby być trochę niższa.

Podsumowanie: Uważam, że takie etui to bardzo dobry pomysł na prezent, ponieważ możemy zamieścić jakiś ciekawy cytat, zdjęcie, czy tak jak w moim przypadku- datę. Polecam zamawiać przezroczyste lub czarne case'y. Jak widać to już któryś post na moim blogu o tej firmie, przez co można wywnioskować, że bardzo lubię ich produkty!
 A wy znacie funnycase? Mieliście coś od nich?

9 maja 2018

MASECZKI DO CERY TŁUSTEJ- TOP 5 TANICH MASEK

Hejka wszystkim! Jak wam minęła majówka? Mi świetnie. Byłam z chłopakiem na Słowacji, w Zakopanem i na Chochołowskich termach, gdzie obchodziliśmy naszą drugą rocznicę. Odwiedziłam również Rzeszów, byłam na powitaniu lata z RMF i dużo odpoczywałam. Niestety czas lenistwa dobiegł końca i trzeba wrócić do normalnego życia.

Dzisiaj przygotowałam wam moją Top 5. Jako, że niestety jestem posiadaczką cery tłustej a w dodatku wrażliwej, to bardzo ciężko znaleźć mi fajne kosmetyki do pielęgnacji, które mnie nie podrażnią i nie zapchają mojej buzi. Na zabieg oczyszczania jestem umówiona dopiero na 1 czerwca a do tej pory muszę się czymś sama ratować. Oprócz mycia, psikania tonikiem, kremów itd. 2-3 razy w tygodniu nakładam na twarz maskę, dzięki czemu mój trądzik nie daje się tak we znaki jak dawniej. Dzisiaj przygotowałam dla was moją listę ulubionych maseczek w przystępnej cenie. 

1. AA Maska Węglowa Oczyszczająca
Ta maska to dla mnie absolutny hit! Jednak polubiłam się z nią dopiero wtedy, gdy nauczyłam się jej używać. Najpierw dokładnie oczyszczam twarz i robię peeling, następnie robię krótką ''kąpiel'' parową mojej buzi i gdy pory są otwarte, nakładam maskę. Pozostawiam do wyschnięcia. Następnie zmywam z twarzy częściami i pozbywam się zaskórników. Myję dokładnie buzię i schładzam ją, by pory się zamknęły. Najlepiej schłodzić kostką lodu. Dzięki tej masce możemy zrobić sobie zabieg oczyszczania w domu praktycznie za darmo ;) Bardzo lubię w tej masce zapach i to, że nie zasycha chamsko jak niektóre. Konsystencja jest zbita. Kolor ciemny przez dodatek węgla. Cena takiej maski to w moim przypadku 3,30 zł/ 8 ml.
TANIA MASECZKA DO CERY TŁUSTEJ

2. Maska oczyszczająca z niebieską glinką Bania Agafii
W tej masce nie ukrywam, że najbardziej podoba mi się zapach i niebieskawy kolor, który uzyskany jest dzięki glince. Nie daje spektakularnego efektu oczyszczania, ale to co robi z buzią to przede wszystkim matowienie i uspokojenie cery. Bardzo nie lubię efektu ściągania, w tej masce nie jest on aż tak odczuwalny, ale nadal jest obecny. Maseczkę można pochwalić za cudowny design opakowania i ogromną wydajność. Używałam jej już ok. 5 razy a w opakowaniu nadal widnieje mnóstwo produktu. Cena również obłędna. Około 7 zł/100 ml.
maska z niebieską glinką

3. Maska nawilżająca Eveline Aqua Hybrid Ukojenie
Z nawilżających maseczek to mój faworyt. Maskę tą stosuję po oczyszczaniu, gdy cera jest podrażniona. Cudownie chłodzi, wręcz mrozi naszą twarz. Polecam spróbować wtedy, gdy jest się bardzo zmęczonym. Maska odżywia cerę, łagodzi i nawilża. Zapach delikatnie mentolowy, co daje nam dodatkowe uczucie odświeżenia. Wspaniale się rozprowadza, ma konsystencję kremu. Saszetka podzielona jest na dwie aplikacje. Ja robię tak, że po oczyszczaniu nakładam pół tubki a gdy tylko nawilżam buzię bez oczyszczania to 1/4. Cena to 3,50 zł/10 ml.
maseczka nawilżająca

4. Maska regeneracyjno- nawilżająca Marion Awokado
Maska ta polecana jest do cery suchej, odwodnionej. Nie lubię takiego kategoryzowania produktów, ponieważ cera tłusta również potrzebuje nawilżenia. Często to właśnie przez matujące kremy i niedostarczanie odpowiedniej ilości wody nasza skóra wytwarza więcej sebum, bo się broni. Konsystencja jest praktycznie taka sama jak w przypadku Eveline. Maski jest dość dużo i starcza na dwie solidne aplikacje. Ja stosuję ją jako krem na noc, przez co jedna maska u mnie to około 4-5 aplikacji. Rano skóra jest wypoczęta, odżywiona, nawilżona i gotowa na kolejny dzień. Cena to ok 1,60 zł/ 7,5 ml.
Maseczka Avocado Marion

5. Maska poprawiająca koloryt skóry i nawilżająca Marion Marchewka+ Kurkuma
Kolejna maska z tej serii, którą bardzo lubię. Na marginesie zaznaczę, że regularnie używam jeszcze ogórkowej, ale już się nie zmieściła w poście. Wracając do marchewki- ma żółtawy kolor, pachnie świetnie. Oprócz kosmetycznego zapachu uważam, że woń kurkumy jest wyczuwalna. Ta nie sprawdzi się na noc, ponieważ po dłuższym trzymaniu może nas wysypać. Ja używam jej wieczorem na około 10 minut. Nie należy z nią przesadzać. Po 15 minutach można ją zmyć lub zostawić jako krem, jak już mówiłam- lepiej zmyć. Maska pozostawia mięciutką buzię, daje fajne nawilżenie a po kilkukrotnym stosowaniu lekko rozjaśnia cerę. Wystarcza na ok 3 solidne aplikacje. Jej cena to 2,50 zł / 9g.
maseczka marion kurkuma marchewka

A wy znacie te maseczki? Czego używacie do swojej cery? ;)