30 września 2018

Zawartość paczki od Estrella

Witajcie moi drodzy czytelnicy. Co tam u Was słychać? Ja się rozchorowałam. Dopadła mnie niemiłosierna grypa i siedzę w domu już trzeci dzień. W piątek nie byłam na praktykach, bo niestety nie dałam rady. Ostatnio porobiłam dużo zdjęć do postów, ponieważ otrzymałam kilka fajnych przesyłek a także mam kilka niesponsorowanych pomysłów na nowe wpisy. Jak możecie zauważyć, od dwóch dni na blogu wprowadziłam malutkie zmiany. Pierwsza z nich to czcionka, która ułatwia szybkie czytanie, ponieważ z tamtą były małe problemy. Staram się też pisać regularnie, a u góry na pasku dodałam 4 kategorie, którymi posegregowałam wpisy. Niedługo też zrobię ankietę na temat mojego bloga, gdzie będziecie się mogli wypowiedzieć w kilku kwestiach :)

Dzisiaj przychodzę do Was z pokazaniem zawartości paczuszki od drogerii internetowej Estrella.pl. Kiedy otworzyłam paczkę, bardzo się ucieszyłam i od razu zaczęłam testować produkty. Niektóre opiszę Wam dzisiaj, inne zostawię na później. Zapraszam do oglądania :)



1. Masło do ciała Farmona Tutti Frutti
Jest to kosmetyk, który przyda się w każdym domu. Duże opakowanie, bardzo tani, przyjemny dla skóry. Przede wszystkim jego największą zaletą jest zapach, który na ciele utrzymuje się dość długo. Ja mam wersję zapachową Liczi i Rambutan. Opakowanie było wypełnione masłem praktycznie po brzegi. Dzięki właśnie tego typu opakowaniu jesteśmy w stanie wykorzystać produkt do samego końca. Szybko się wchłania i bardzo dobrze nawilża, nie pozostawia niechcianej warstwy na skórze. Jego konsystencja jest gęsta, ale dobrze się rozsmarowuje. Masło jest niezwykle wydajne, przy codziennym stosowaniu przez miesiąc ubyło go może 1/4 opakowania. Jego cena to 10,59 zł/275 ml. Do kupienia tutaj.
liczi rambutan masło balsam estrella

 2. Maska witaminowa C+E L'biotica
Produkt, który przetestowałam jako pierwszy to oczywiście maseczka do twarzy. Bardzo lubię formę masek na tkaninie a ta właśnie taka jest. Jako pierwsze zwróciłam uwagę na przepiękny zapach maseczki. Produkt przyjemnie zachowywał się na buzi, nie ściągnął jej, nie wystąpiły żadne podrażnienia. Po ściągnięciu resztę maski wmasowałam w twarz, nie pozostawiła ona nieprzyjemnej warstwy, wchłonęła się bezproblemowo w skórę. Moja buzia została nawilżona i odżywiona, bardzo fajny zabieg, który polecam na noc lub przed wielkim wyjściem. Jej cena w drogerii to 10,42 zł. Możecie ją znaleźć tutaj
maska do twarzy płachta w płachcie estrella

3. Intensywnie regenerująca maska do włosów L'biotica
Moje włosy są bardzo zniszczone i na starcie wiedziałam, że ten produkt im w żaden sposób nie pomoże. Nałożyłam według instrukcji, potrzymałam, ale jedyny efekt był taki, że włosy rozczesały się znacznie lepiej i były delikatnie bardziej błyszczące. Od czasu do czasu fajny pomysł na odżywienie, jednak nie dla mnie.Pewnie po dłuższym stosowaniu efekty byłyby lepsze. Cena takiej maski to ok 16 zł za 250 ml opakowanie, a znajdziecie ją tutaj i tutaj.
maska do włosów biovax estrella

4. Bourjois Healthy Mix rozświetlająca baza pod makijaż
Kiedy zobaczyłam, że baza jest rozświetlająca, trochę mnie to zmartwiło, ponieważ mam problem z tłustą cerą i rozszerzonymi porami. Moje pierwsze wrażenie na szczęście okazało się być bardzo mylne. Polubiłam się z tym produktem tak, że już jestem w połowie drugiego opakowania i przygotuję dla Was na jego temat osobny post, bo naprawdę jest warty uwagi. Jej cena to 24,95 zł, znajdziecie ją tutaj
baza rozświetlająca drogeria estrella


5. Cienie do powiek Max Factor Smokey Eye Matte Drama Kit
Ja swój zestaw cieni mam w numerze 20. Zdradzę wam na razie tyle, że jestem w trakcie testowania i pojawi się o nich osobny post z recenzją. Póki co powiem Wam, że taki zestaw kosztuje 21,95 zł i do kupienia jest tutaj.
20 rich roses swatche kolory

6. Pomadki do ust Bourjois Rouge
Ja otrzymałam dwie pomadki, jedną klasyczną, drugą w formie zastygającej z aplikatorem. O klasycznej mogę powiedzieć tyle, że nie jest to do końca mój kolor, ponieważ nie lubię się w różu. Pomadka ma dobre krycie i standardową trwałość. Jej wykończenie to satyna, myślę, że mogłabym ją polecić, ale raczej powędruje do kogoś znajomego ze względu na kolor. Jej cena to 26,35 zł, ale nie mam pojęcia jaki kolor posiadam, ponieważ nie widzę żadnego numerku na opakowaniu. Druga, z aplikatorem to mój hit, idealnie sprawdzi się jako pomadka na co dzień, ponieważ ma bardzo delikatny kolor i stapia się z ustami. Ja używam jej praktycznie codziennie. Matowe wykończenie jest bardzo naturalne, odcień jaki posiadam to prawdopodobnie 017, ale nie mam pojęcia, bo również nie było numerku. Zdecydowanie kupię ponownie. Jej cena to również 26,35 zł. Znajdziecie ją tutaj.
velvet edition swatche 017
velvet ediotion swatche 017
Lubicie posty, w których pokazuję zawartości paczuszek? ;)

52 komentarze :

  1. Kocham oglądać takie posty, czekam na takich więcej. Fajne produkty się tutaj znalazły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że wprowadzę coś tego typu na bloga, bo sama lubię takie rzeczy oglądać :)

      Usuń
  2. Cienie super bardzo mi się podobają 😊 Mam to masło do ciała tylko o innym zapachu jak dla mnie bomba 😉

    OdpowiedzUsuń
  3. Te maseczki do włosów mega lubię!
    https://karik-karik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety były testowane za krótko :/

      Usuń
  4. Chętnie bym wypróbowała te maseczki do włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama myślę nad zakupem pełnowymiarowego opakowania ;)

      Usuń
  5. bardzo mi się podobają
    ja akurat nie używam maseczek

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam kiedyś cienie Max Factor, ale okazały się rozczarowaniem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Odmładzająca maskeczka spodobała mi się najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Na pewno spodobałoby mi się masło, lubię kosmetyki o takiej konsystencji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jego zapach tym bardziej by Ci przypadł do gustu!

      Usuń
  9. Pomadki Bourjois uwielbiam! A maski Biovax świetnie działają na moje włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pomadki z bourjois uwilbiam tak naprawde każda ich wersję ;)
    Reszty kosmetyków nie miałam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcześniej nie miałam z nimi do czynienia, ale teraz też pokochałam :D

      Usuń
  11. Cienie i pomadki najbardziej mi się spodobały.

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam z tutti frutti peeling cukrowy z tej serii. Był cudny <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałyśmy to masło do ciała i musimy przyznać, że pachnie zniewalająco!

    OdpowiedzUsuń
  14. Wszystko super ale najbardziej podoba mi się masło do ciała tego jeszcze nie miałam 😊

    OdpowiedzUsuń
  15. Masło do ciała tutti frutti uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Oo ciekawe produkty. O Tutti Fruti słyszałam - super pachną. Natomiast ta pomadka welwet ma cudny odcień <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Kochana, dużo zdrówka! Ja też dopiero co się wykurowałam :) Świetne produkty, osobiście uwielbiam zapachy kosmetyków Tutti Frutti!

    Pozdrawiam :*
    www.nataliasiejka.pl (klik)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Już jest na szczęście lepiej :)

      Usuń
  18. Tutti frutti sprawdza się jako prezent 😊

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawa zawartość paczki :) Te szminki są cudowne i kolory i ich opakowania :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo fajna zawartość tej paczki :) Szczególnie spodobały by mi się pomadki

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, jest dla mnie motywacją ;)